Paleta Makeup Revolution Reloaded Newtrals 3

Paleta Makeup Revolution Reloaded Newtrals 3

Paletka Makeup Revolution zawiera 11 matowych cieni oraz 4 błyszczące. Czy paleta o ciepłej kolorystyce (za niespełna 15 zł!) może dobrze się sprawdzić się w tworzeniu makijażu dziennego i wieczorowego?

Zacznę przede wszystkim od opakowania – proste, estetyczne oraz wystarczająco solidne. Zdecydowanie warto zwrócić uwagę na brak lusterka w opakowaniu, co dla niektórych może stanowić wadę.

Paleta Makeup Revolution Newtrals 3

Paleta Makeup Revolution – odcienie

W opakowaniu znajdziemy 15 cieni o ciepłej kolorystyce, choć od razu można zauważyć brak bazowego cienia (najczęściej beżowego).

 1 – satynowy róż (jasny)

2 – matowy karmel

3 – perłowy róż (ciemny)

4 – matowy fiolet

5 – perłowy złoto-brązowy

6 – matowy fiolet (przygaszony)

7 – matowy brąz (ciemny)

8 – matowy burgund

9 – matowy rudy

10 – matowy bakłażanowy

11 – matowy brąz (jasny)

12 – matowy róż (zgaszony)

13 – matowy czarny

14 – perłowy burgund

15 – perłowy złoty

Niestety wśród odcieni w palecie ewidentnie zabrakło mi podstawowego, bazowego koloru do zmatowienia powieki i skóry pod łukiem brwiowym.

Kolory dobrane są w taki sposób, że istnieje wiele możliwości ich łączenia.

Odcienie palety nadadzą się do wykonania codziennego makijażu, ale również cięższego, wieczorowego.

Makeup Revolution Reloaded Newtrals 3 – zastosowanie

Same cienie są bardzo dobrze, mocno napigmentowane, dość łatwo się blendują. Ponadto niezbyt się osypują, co zdecydowanie stanowi zaletę.

Niestety wraz z upływem czasu zdarzało się, że rolowały się w załamaniu powieki, po kilku godzinach potrafiły się ścierać.

Połączenie kolorów pozwala na wykonanie dużej ilości zróżnicowanych makijaży. Wielbicielki odcieni o ciepłej tonacji z pewnością będą zadowolone.

Makeup Revolution Newtrals 3 – dostępność i cena

Paletę  od Makeup Revolution kupiłam w drogerii internetowej cocolita.pl w cenie 14,90 zł (16,5 g).

Podsumowanie

Ogromną zaletą palety Newtrals 3 jest przede wszystkim jej cena i dostępność. Ponadto cienie dobrze sprawdzą się dla osób rozpoczynających przygodę z makijażem, choć należy zwrócić uwagę na zastosowanie dobrej bazy pod cienie, ze względu na to, że nie są zbyt trwałe i potrafią się rolować. Jeśli więc szukacie paletki do stosowania na co dzień – powinna spełnić wasze oczekiwania. Na większe wyjścia podejrzewam, że ze względu na trwałość może być niewystarczająca.

Dość łatwo można wyczarować lekki makijaż codzienny, w różnych połączeniach kolorystycznych (choć, jak wcześniej zaznaczałam, do makijażu wieczorowego bym jej nie zastosowała). W tym przedziale cenowym paletka Revolution to całkiem dobry wybór.

Gdyby nie jej wysoka wydajność, mogłabym śmiało stwierdzić, że na pewno zakupię ją ponownie (aczkolwiek pewnie jeszcze długo będzie mi służyć).

Ten post ma jeden komentarz

  1. U mnie żadne cienie, drogie czy tanie, same się nie trzymają. Żeby makijaż wyglądał jako tako, muszę 1. odtłuścić powiekę tonikiem, 2. pomalować korektorem i dopiero nałożyć cienie. Tylko wtedy wyglądają w miarę i nie jest to absolutnie zależne ani od marki ani od ceny. Dlatego ta ścieralność chyba nie będzie dla mnie wielkim problemem, skoro problemy mam sama ze swoimi powiekami 🙂 Co do braku beżu to się zgadzam, chociaż może ten satynowy róż miał być tym bazowym. Albo producent doszedł do wniosku, że beże każda z nas ma i tak w kosmetyczce…. tak czy siak wybór raczej nieoczywisty.

Dodaj komentarz

Zamknij menu